14 myśli na temat “BORDERLINE

  1. Mam z tym problem. Ale pogodzilam się z tym, że mam taki problem..zaakceptowalam siebie z tym zaburzeniem. Nie mogłam wiecznie z sobą Walczyć..

  2. U mnie zaczęły się wyciszac…ale brałam Lamitrin i byłam w terapii..więc nie wiem czy to wiek..

    Ale tak. Ja w to wierzę…

  3. Najbardziej boli mnie czasem to, że nie mam przyjaciół i nie mam z kim porozmawiać. Mój partner nie wszystko rozumie a ja chciałabym by ktoś mnie wysłuchał

  4. Słyszałaś może o tym, że (rzekomo) po 25 roku życia objawy BPD się wyciszają? Co o tym sądzisz?

  5. Ile jeszcze czasu?
    Powiedz mi co robisz, gdy przychodzi falshback? Gdy powracają tamte złe emocje?
    Powiedz mi jeszcze, czy Ty masz/nie masz problemu z wyrażaniem tego co Cię męczy (np. nadmiar obowiązków, emocje?

  6. Jeśli masz 25 lat..to daj sobie jeszcze sporo czasu.
    Terapia i czas uleczą twoją zaburzoną osobowość .. uwierz mi.

  7. mam 25 lat. Co do autoagresji to jest ona tylko i wyłącznie „jedzeniowa”, związana z jedzeniem. Czasem bywa – rzadko już teraz – iż nabijam sobie siniaki. Niby przypadkowo – zawsze tak myślałam- ale teraz widzę, ze to było raczej celowe działanie.

  8. Miłość partnera leczy.. Milosc do dziecka też Cię uleczy..
    Każda miłość jest zdrowotna..oprócz tej toksycznej..które zapewne doznałas w przeszlosci. Przez to, że bila Cię mama..masz w sobie dużo autoagresji …spokojnie..z roku na rok będzie coraz lepiej. Ile masz lat?

  9. Zdecydowanie lepiej. Ale też dużo zależy od tego jakim się typem bordera jest. Ja mam ogromne uwstecznienie emocjonalne – wciąż myśle i czuje jak dziecko. ostatni rok to niemal rewolucja, dzięki mojemu partnerowi i dzięki terapii. Czytałam mnóstwo naukowych ksiażek o borderline ale tak mało tam napisano o miłości, która leczy.

  10. Życie świadome.
    Też rozwalalam związki twierdząc , że jestem chora i nie chcąc rozwalić komuś życia.. ale trzeba widdzidc, ze to choroba EMOCJI i warto się leczyć bo da się wyleczyć . DLA KOGOŚ JEST JESZCZE ŁATWIEJ 🙂 w związku i Ty musisz dla kogoś się poświęcać i ktoś dla Ciebie .

  11. Jakie? Kompletnie się przeraziłam i poddałam na początku, co spowodowało że niemal zabiłam swój związek. i jeszcze myślałam, ze mam do tego prawo bo jestem chora. teraz daje mi wiecej świadomości siebie i nade wszystko podkręca pozytywne emocje.

  12. A to bardzo sie ciesze!! oby tak dalej! pewnie bedzie ciezko, na bank! ale tak to wlasnie wyglada, chwile z malenstwem kiedy spi, zaczyna lapac kontakt, usmiechac sie itd podobno wynagradzaja te wszystkie zarwane noce, spadki nastroju. a u mnie hehehe moje euforyczne „zycie jest cudowne” juz sie skonczylo, to wywolaly leki i zapewne wczesny stan zakochania ale juz nie unormowalo takze jest stabilnie. Ciesze sie z tego jak jest.Nawet niezle sobie radze, problemy dnia codziennego nie sa dla mnie juz wielka góra nie do przejscia, potrafie sie wkurzyc co jest zrozumiale, natomiast nie wpadam w panike bo wiem, ze soie poradze. Nawet wieksze zmagania jakos nie powoduja u mnie strachu. Postepy robie wrecz ogromne, na tyle, ze sama je zauwazam, robie wiele rzeczy z automatu, tak jakbym zawsze tak robila np zanim sie wsciekne, 10 razy mysle, a przeciez ZAWZE byla reakcja a myslenie jakies 2 h poznej. Umiem spojrzec z dystansem na swoja sytuacje. Zdarza mi sie pouzalac nad soba, bo bywa ciezko ale nie popadam w paranoje. Ostatnio dowiedzialam sie co oznacza NA PRAWDE ZA KIMS TESKNIC. Moj chlopak wyjechal do innego miasta, poniewaz tam mieszka jego byla i dziecko. Przed wyjazdem troche sie dasalam, mialam obawy, mowilam ze JEJ nie ufam, a tak na prawde bylam zazdrosna jak diabli, mimo, ze oni maja poprawne relacje dotyczace tylko i wylacznie dziecka. Zapanowalam nad tym i spedzilam mily weekend ze znajomymi jak i w samontosci zajmujac sie soba, po raz pierwszy nie siedzac i skupiajac sie na chorej analizie sytuacji, co on robi, z kim, a czy ona jest obok, a co jesli, nie siedzialam jak glupia na telefonie, nie wpadalam w panike, nie nakrecalam sie, jak nie odpisal to nie odpisal, NIC! po prostu mi go brakowalo. A przeciez taka sytuacja dla osoby z BPD bylaby katorga! inne miasto, 3 dni, EX??? bylo po porstu normalnie, on sie zajal soba a ja soba. Ciesza mnie takie male sukcesiki. On tez byl ze mnie dumny 🙂

  13. No hej ☺ o tak, depresja byla spowodowana przede wszystkim hormonami. I ten brak słońca ..od jakiegos czasu jest super. Czekam na poród..takie leżenie całe dnie w okresie zimowym na zwolnieniu ..w ciąży z przeziębieniem mnie zabijało. Teraz jakoś humor mi dopisuje i mam więcej energii , mimo wielkiego arbuza 🙂 jest ok. Jak urodze to moze byc ciezko..spadek hormonu i niewyspanie..ale poradze sobie 🙂 a Ty jak?

  14. Puk puk! Co slychac? Jak samopoczucie? Mam nadzieje ze slonce poprawia ci nastroj i depresyjne mysli udaje ci sie zlikwidowac.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.