do bry.

Bry, dzisiaj mam fatalny dzień … mój partner ( mam go ) wyjechał dzis w góry,beze mnie…bo ja się na wyjazdy jeszcze nie nadaje..jestem aspołeczna. Kocha mnie…ja na świadomości kocham go bardzo.. wiem,że to wydaje sie dziwne..ale mimo zaburzenia mam na swiadomosci uczucie. JEst tez cos innego na świadomosci..od 3 dni mam gorsze dni.. lęk ,że jestem chora i nigdy nie bede szczesliwa..chociaz wiem,że jestem i mam wszystko.. …Każdy coś czuje..ja piszę odkad nauczylam sie pisać …robię to ulomnie..ale piszę i mowie o tym…aele ostatnio dusze to w sobie. Bo nie chce ranic mojego faceta.. przeciez i tak mi nie pomoze i mnie nie zrozumie..za to moze byc przy mnie i cieszyc sie ze robie dla niego na prawde wszystko..TYLKO JA JEDNA WIEM,JAK TRUDNO JEST POKONYWAĆ CIERPIENIE I CHOROBE NIE TYLKO DLA SIEBIE..ALE I DLA KOGOS.. wszedzie czytam – BORDERZY NIE UMIEJA KOCHAĆ ,NIE SA DO TEGO ZDOLNI . OWSZEM, ZGADZAM SIE…NIKT ZABURZONY PRZEZYCIAMI NIE JEST ZDOLNY DO MILOSCI. Z PROSTEGO POWODU – NIE KOCHA SIEBIE I NIE WIERZY W SIBIE… miłość? z tym każdy się rodzi. Resztę pisze życie no i w końcu my sami…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.