Być rodzicem osoby z pogranicza

Nie wiem co gorsze. Być chorą na borderline czy być rodzicem chorego dziecka na Bordeline.

Dla mnie to jest koszmar… Teraz kiedy jestem mamą wiem, że gdyby ( może tak być w przyszłości) moje dziecko chciało odebrać sobie życie to chyba bym tego nie zniosła . . Nawet mi to przez myśl nie chce przejść.

Dziecko które tnie sobie ręcę,

Dziecko, które nigdy nie wiadomo czy wróci do domu…

Dzieko, które odmawia leczenia i które wywozi karetka w kaftanie…

Dziecko, które nie chce nas znać…

Dziecko, które pragnie śmierci mając przed sobą całe życie…

Więcej nie wymienię bo nie jestem w stanie.

Cierpienie jest ogromne.

A znam to z autopsji bo niestety ja na norsborder zaczęłam chorować również będąc dzieckiem.

Jeśli cierpisz na zaburzenie osobowości borderline i widzisz łzy swoich rodziców..widzisz łzy swoich bliskich.. to uwierz mi.. cokolwiek złego by Ci nie zrobili w przeszłości to nie ma to teraz znaczenia.

W BORDERLINE wina NIE MA ZNACZENIA.

NIEISTOTNE JEST SKĄD TO I DLACZEGO.

 

Ocal swoje życie i wszystkich dookoła.

Bordeline niszczy nie tylko nas chorych …niestety niszczy też wszystkie relacje dookoła…niszczy związki…małżeństwa, przyjaźnie, RODZINNOŚĆ itd.

Wyleczone bordeline wygląda trochę jakby w końcu otworzyli nam okna w pokoju, jakby odsłonili głaz w jaskini i powiedzieli „zobacz…teraz możesz zacząć żyć..teraz możesz kochać i być kochanym bez lęku, możesz marzyć i spełniać marzenia..teraz możesz wszystko „

Proszę Cię. Nie rań siebie i bliskich – zdecyduj się na leczenie. Bez zastanowienia.

Nie ma żadnych strat… Spróbuj !!! Po prostu spróbuj….

 

 

Rodziców zapraszam na FORUM.

Jest tam specjalne miejsce dla was.

Forum znajdziecie  wyżej na pasku menu.

 

Rodzice – wspierajcie się i wymieniajcie doświadczeniami.

 

TikTak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.