Dzięki

Dziękuję Bry….. (bry to mój online-kolega , sympatyk mojego bloga)

chcę abyś wiedział ,że płaczę cały dzień, nie byłam w szkole… nie mam siły. Płaczę bo wyłazi ze mnie syf…

Wszystko wraca – mam przy sobie swojego chłopaka…ale jest mi źle ,że na to patrzy. Chcę odejść ,żeby było mu łatwiej, żeby był szczęśliwy. Ale też to on daję mi siłę i dla niego cierpię.. bo wiem ,że muszę to wypłakać …

Boję się ,że te regresyjne momenty zniewolą mnie i przestanę funkcjonować, chodzić do pracy …

Masz rację  –  jestem córką psychopaty ,a moja matka była żoną psychopaty i tyrana…zabił ją sobą ..a on ciągle żyje …również w moich wspomnieniach. Mam koszmary i cała się trzęsę …upadam ….w mrok… wstyd mi ,że czasami brak mi słów,że wczuję się jak tchórz… że wolę spadać w dół ,do góry nie lubię ..bo wiem ,że spadnę.

Wahania nastrojów nasilają się wprost proprcjonalnie z przywiązywaniem się do mojego chłopakpa. Przez martretowanie psychiczne nie mam zdolności przywiązywania się do obiektu. Porzucam obiekt kiedy zaczynam upadać…a teraz chcę przy nim trwac – mimo bólu. Czy to mimo iż nie czuję mogę nazywać milościa? Do niego? do samej siebie i życia…czuję tęsknotę za tym co straciłam.

Bry…czytam Twoje wpisy i ryczę jak bóbr. Czuję jak wchodze w stan terapii …rozbrajasz bombę !! i eksploduje….

Ekspozja. Stąd nazwa mojego bloga.

Dziękuję wam wszystkim za wpisy – dajecie mi nadzieje!!!

Bądźcie ze mną…będę z wami. Jak kolwiek będzie źle… przyczłapię się do kompa …i roztrzęsionymi rękami coś naskrobię…

Nie chcę umierać …jeszcze za wcześnie!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.