Kiedy pęka serce.

Pękło mi serce.

Okazało się ,że żyłam w kłamstwie ,a moja intuicja i serce krzyczały prawdę.

Żyłam budując miłość…pokonując swoje złe cechy każdego dnia …zmieniając swój charakter…lecząc się z myślą o nim…

Cios prosto w serce !!! Okazało się, że Arti nic do mnie nie czuł…odsuwał ..zawsze  mnie odsuwał….

 

Nie ma we mnie już nic prócz nadziei..

Zabił wszystko na co ciężko pracowałam…kocham bez wzajemności..boli…ale zapomnę o nim kiedyś…i ktoś inny dostanie to na co ciężko pracuje..i mam nadzieje,że to zrozumie.

Powtarzam wciąż afirmacje czyli zdanie ,które psycholog kazał mi powtarzać tak często jak się tylko da…

Ja ( swoje imię) uczę się dbać o siebie i jestem dla Siebie najważniejsza.

Nie mając pojęcia kiedy utrwali się to zdanie w myślach …zacznie ono funkcjonować samo z siebie.

A więc… nowa Ja…skrzywdzona odbijam się od dna…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.