Koszmary

8a091fee00213e9a50ba919d

Mam pytanie do was. Szczególnie do osób po przemocowym dzieciństwie.

Miewacie koszmary?

Jeśli tak, to jakie najczęściej?

Koszmary SENNE często wpływają na nasz dzień. Przynajmniej u mnie.

Mam bardzo przemocowe „chore” koszmary..niczym teledyski Marlin Manson…gdybym nakręciła film z klatek moim koszmarów…to nikt nie byłby w stanie wysiedzieć w kinie 5 minut….

A ja muszę w tym kinie siedzieć czasami całą noc. Budzę się roztrzęsiona i pełna lęku. Po otwarciu oczu mam te swoje 5 minut, kiedy muszę dosłownie trzymać się prześcieradła, żeby nie iść do kuchni i nie podciąć sobie żył. Jestem wtedy tak zmęczona tymi obrazami, że śmierć staje mi się naprawde jedynym zerwaniem z łańcucha traumatycznych scen..

Męczyłam sie z koszmarami w ciąży każdej nocy. A teraz co jakiś czas… Nie wiem jak się z tego oczyścić.

27 myśli na temat “Koszmary

  1. Po Babci. U mnie w domu naturalnym było tłumienie emocji i także sie stało w tym wypadku

  2. I rozstanie z pierwszym chłopakiem w moim życiu też mnie męczy, nie mam z kim o tym porozmaiwać:/ terapeuta jest zbyt rzadko do mojej dyspozycji (NFZ). Właściwie wiem, że to forum jest otwarte ale mam kolejny kryzys – mój partner miewa ich dość i w pełni go rozumiem, bo skrzywdziałam go niemiłosiernie. Drogi Tiktaku, powiedz mi jakie podświadome czy najgłębsze emocje odczuwasz? Dla mnie to jest brak wartości, poczucie odrzuecenia, poczucie gorszości oraz pernamentne poczucie, że nie potrafie sprostać niczymi oczekiwanią. czuję się cholernie zbędna i niepotrzebna. czuję się też ciężarem. Wiem, że bilansuje na krawędzi, którą potrafię opisać ale nie umiem sobie z nią poradzić. Chciałabym by ktoś ukoił moje wewnętrzne strachy, bym sama je ukoiła. Wciąż nie umiem i jestem zła na siebie. Czuję potęzny gniew i złość. Nienawiść do siebie o jakiej nie śnię. Czuję się wadliwym egzemplarzem. Kimś kto jest potrzebny ale na chwilę! KIEDY uda mi się wreszcie to wszystko wyrzucić z siebie?? Mam kryzys…. teraz będzie uciszony ale będzie rodził ból i jątrzył. nie znoszę siebie za te kryzysy. Może gdybym umiała się ciąć nie musiałabym tak bardzo cierpieć wewnętrznie? (gdy będziesz moderowała ten wpis, przeczytaj i usuń go. nie chcę zaśmiecać forum swoim kryzysem. potrzebowałam wygadać się przed kimś kto rozumie)

  3. a ja z kolei na emocję i przepracowanie żałoby oraz taką, która uwolni moje dziecięce emocje.

  4. Nie. Ja już nie jestem w terapii. Będę szukać terapii jak uporam się z niemowlakiem 😉

  5. Dzięki za radę, terapię mam freudowską więc może coś się ruszy w tej kwestii…. Co do duchowości to trudno mi cos orzec, z wiarą jestem na bakier. Mnie wciąż nachodzą problemy ze swoją seksualnością i swoją płcią. No i myślę też, że moja przeszłość seksualna również się odzywa. Teraz mam zupełnie inny rodzaj seksu – jeśli można to tak ująć- dobry i bezpieczny. Miłością i czułością przepełniony. Daje mi satysfakcje i czuję go – mówiąc po mojemu. Chyba odczuwam przyjemność z seksu i nie doprowadzam się do stanów, gdzie seks jest taki zimny. Chociaż czasem zupełnie nie mam popędu albo też jestem oziebła – to chyba pozostałości po przeszłości. Bo kiedyś tak bywało, że nie miałam popędu i byłam zimna a uprawiałam seks. Teraz z kolei nie odczuwam popędu ale wystarczy jedna pieszczota i jestem gotowa. A w głowie pozostał lęk i wycofanie.

  6. Może idź do seksuologa …gdzieś w podświadomości możesz znaleźć odpowiedź. Mi się wydaje, że mi się nasila popędowość seksualna w wyniku nerwicowych Stanów…i w związku z tym , że nie rozładowuje napięć w snach dzieją się dziwne rzeczy..

  7. A jaka może być ich przyczyna? jak je zrozumieć? po freudowsku w znaczeniu psychopatologii snów? Jestem kompletnie bezsilna wobec nich. Prócz wstydu, mam i wyrzuty sumienia z tego powodu.

  8. Również miewam koszmary. Jestem w nich opuszczana przez ukochanego lub tez mierze się z gestapowcami czy wezami. Czuje: w pierwszym przypadku lęk, poczucie niesprawiedliwosci i samotność, mam złamane (skrycie) serce; w drugim lęk, życie na krawędzi, ucieczkę. W pierwszy przypadku budzę się i muszę przekonac siebie, ze On nic takiego nie zrobi (mimo moich obaw w snie i na jawie) by nie mieć zepsutego dnia i nie dac mu odczuć, iż coś takiego śnilam. W drugim czuje się zmęczona i smutna. Bywaja tez koszmary erotyczne ale z tymi kompletnie nie potrafie sobie poradzic. One powoduja iz budzę się pełna wstydu i pobudzoba.

  9. Scenariusz w przeszlosci zazwyczaj byl podobny, poczulam sie odrzucona(chociaz nawet nie zdawalam sobie z tego sprawy) bo: wyjechal, nie odpisuje, wychodzil z kolegami czesciej niz ze mna,nie ma dla mnie czasu, mamy rozne zdania, klocimy sie. Pierwsza lepsza impreza i juz byl kolo mnie ktos inny, chcialam sobie udowodnic ze jestem WARTA ze i tak sie mna ktos zainteresuje, lubilam miec kogos w razie w.I wiadomo ze jak to wyszlo to milo nie bylo. Nie rozumialam tego, totalnie sie w tym gubilam… no…tak bylo… dlatego ani nie pije ani nie baluje nie chce kusic losu nie czuje sie jeszcze na tyle pewna siebie.

  10. „Znając siebie na pewno do tego doprowadze” co masz na myśli? Jak by to wygladalo?

  11. Oj ja tez sie mierze z koszmarami… odkad dotarlo do mnie, ze moj ukochany JEST na prawde, ze to nie sen, ze rzeczywiscie jestesmy tam podobni, tak zgrani, kiedy przeszlo latanie nad ziemia i etap totalnego zauroczenia jakie jest na poczatki, kiedy przyszla pierwszy raz w zyciu mysl: „to jest to, tak na prawde, nie na sile, nie ma zadnego idealizowania, my po prostu gramy razem w druzynie i super nam to wychodzi” pojawil sie rowniez strach, ze go strace, ze znow cos odwale, ze nie jestem dosc dobra, ladna i tak w kolko. nie dzialo sie to czesto, szybko rozmawialam ze soba i tlumaczylam, ze co za bzdury wymyslam. Ale w nocy to napiecie dawalo o sobie znac, zwlaszcza kiedy miedzy nami doszlo do jakiejs sprzeczki, nieporozumienia(mam juz na szczescie wprawe i on tez w tym zeby szxbko to zazegnac) to mecza mnie koszmary w ktorych on mnie zostawia. A dokladnie scena: jestem ja gdzies tam trzymm telefon on nie odbiers nie odpisuje w glowie mysl ze go nie ma, ze koniec, ze cos zrobilam i to juz koniec. zadnych konkretow. tylko strach, kolatanie serca, panika, placz…tam we snie! i to wydaje sie byc tak realne ze zeby sie otrzasnac kiedy sie obudze sprawdzam telefon, ostatnie wiadomosci, dopiero wtedy wiem JEST, to tylko sen. Przesladuje mnie to. tak to jest moj najwiekszy strach-odrzucenie i to ze znajac siebie zapewne ja sama do tego doprowadze. Mam nadzieje ze po treningu i dzieki zwiekszeniu mojego poczucia wlasnej wartosci ta obawa minie a przynajmniej nie bedzie mnie tak katowac nocami

  12. Takie też miałam. Jakoś dawno ich nie mam…ja nie byłam molestowana..nie wiem co to znaczy byc molestowaną ani zgwałconą…. Ale orgie mi się śniły i śnią czasami.. Ohydne widoki…czuje sie potem jak wyrodna…dziecko diabła..

  13. Staram sie.
    Bardziej sie nie da. Daje dziecku wszystko ….co najlepsze. Moje serce jest takie zranione… Takie zimne… A to dziecko mi je rozgrzewa. . az mi glupio kochać bo nie wiem czy robie to dobrze. Wystarczająco dobrze…

  14. często miewam koszmary wiem wiem co czujesz, umnie przybieraja one postać prób gwałtu i molestowania..

  15. Artykul budzacy groze w naszych umyslach matek borgerek ale mysle ze TO ZALEZY OD NAS jakie bedziemy i myslmy raczej o tym co jest mozliwe dzis i nie dajmy sie stygmatyzowac.Nie jestem idealna matka, staram sie byc wystarczajaco dobra ,kochajaca ,wspierajaca i kazdego dnia zaczynam od nowa.Kochane nasze dzieci to goscie ktorzy pytaja nas o droge,zawsze chcialam je miec no i mam ..Starajmy sie mimo obciazen a dostaniemy w zamian beziteresowna milosc.

  16. Wiem… mamy swiadomosc ze pewnych rzeczy nam nie wolno robic i staramy sie ale w mozgu w ciele na duszy zostaly nam slady znecania sie nad nami stad chyba te mysli ,troche sadystyczne tak nas wychowno .Chcialabym ze to wszystko ustalo w nas ale jak na razie nie mam recepty pozostaje tylko wglad w nas same i korzystanie z pomocy psychoterapeutow.

  17. Mam zdiagnozowane objawy PTSD :/ Joanna bardzo sie boje… Mam tez natrętne myśli…od ponad roku.. Imaginacje..wyobrazam sobie , że robie komus krzywde..np. Mojemu dziecku… I ta scena daje mi uczucie przerazenia…ale jakby ulgi… Nie potrafie tego nazwać. Natrętne mysli mnie prześladują….
    Jak nie urok. To … 🙁
    masakra

  18. Zespol stresu pourazowego u mnie ciagnelo sie to latami ,w snach na jawie.Dopiero po 10 latach od wyprowadzki z domu przestalam tak to intensywnie przezywac. Koszmar kazda z nas to wie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.