Myśli samobójcze

8a091fee00213e9a50ba919d

Mam dzisiaj fatalny dzień. Ty też skoro tu jesteś. No ale dobrze..że jesteś tutaj..

 

Opowiem Ci co ja teraz czuę… I proszę pamiętaj, że to minie i będzie dobrze. Musisz mieć tego świadomość.

 

Brak empatii, brak hamulców.. doprowadza mnie do tego,że mam ochotę zabić mojego chłopaka, a potem siebie. Mega silna agresja..jakaś dzika bestia we mnie wstępuje. O to kim jestem po przemocowym domu.

Niedorozwinięta.

Niedojrzała emocjonalnie.

W momencie odcięcia od empatii popełniam zło którego w danym momencie nie postrzegam.

NA TYM WŁAŚNIE POLEGA BPD czy inne zaburzenia psychiczne powstałe w wyniku wychowania w agresywnym środowisku.

To co dla mnie jest złe..dla innych jest dobre. I na odwrót. Dzisiaj wyzwiska, a za 20 lat będę może biła dzieci. Dzisiaj może powinnam to zatrzymać? nie niszczyć życia innym. Cały dzień męczę się z myślami „jak się zabić” nie wiem…skoczyć z mostu do Wisły? a jak przeżyję..?? skoczyć z Pałacu Kultury? najlepiej skoczę pod metro..ale zawsze byłam zła na tych co to zrobili bo spóźniałam się przez to do pracy..otruć się..nie wiem… i tak cały dzień … I wiem..że terapie leczą..ale zapominam czasami o swojej chorobie ..dzisiaj wróciła

Imahinacja o popełnieniu samobójstwa przynosi mi ulgę…

Poważnie myślę nad rozstaniem z moim chłopakiem.Niech idzie w świat i układa sobie życie z normalną. Jestem na etapie przygotowania się do rozstania..jednakże trudne to..bo dopiero co na prawdę mu zaufałam..i pokochałam. Ale nie mogę dłużej ranić. Mniej inwazyjnie będzie jeśli sama z sobą stworze związek…

 

Dzisiaj jestem zmęczona życiem. Czuję ból istnienia. Ale wiem, że to choroba.

….

9 myśli na temat “Myśli samobójcze

  1. Coś cudownego. Dziękuję…
    Mam chyba jakąś depresje bo ja nawet nie czuję, że żyję.. stąd też mam bardzo obniżony nastrój, samoocenę i własną opinie na temat swojego związku – jak resztę , beznadziejną opinie. Tylko kiedy ja wpadłam w takiego doła.. nawet nie wiem czy samo to przejdzie , czy mam iść po jakieś leki?? Jestem w terapii teraz i możliwe, że ona mnie tak męczy.. depresja jest mechanizmem obronnym ..
    Jak przeczytałam wasze komentarze..to nabrałam więcej wiary w to wszystko.

  2. Nie uważasz, że bardziej zranisz chłopaka odtrącając go? Skąd wiesz, czy teraz go ranisz? Rozmawiałaś z nim, co on czuje, czy w ogóle myśli o rozstaniu z Tobą? Czy może akceptuje Ciebie taką, jaka jesteś, a dla niego na pewno jesteś kimś bardzo ważnym? U mojego męża zdiagnozowano m.in. osobowość borderline. Nie mieszkamy razem. Pracujemy nad sobą każdego dnia. Ja uczę się nie zapominać o sobie, o stawianiu granic oraz ich egzekwowaniu i konsekwencji w działaniu. Natomiast mąż przez ostatnie pół roku wykonał tytaniczną pracę. Wiem, że ten czas był nam potrzebny i że teraz choć czeka nas jeszcze wiele trudnych momentów, powoli tworzymy fundamenty, które kiedyś będą nie do ruszenia. Ale na wszystko potrzebny jest czas. I najważniejsze, żeby niczego nie przyspieszać. Kocham męża bezwarunkowo. Dla mnie jest najwspanialszym i najważniejszym człowiekiem na świecie, w którego wierzę i który każdego dnia gorszego i lepszego tylko mnie w tym przekonaniu utwierdza. Pozdrawiam

  3. Tik Tak, jezeli Twój chłopak jest świadomy tego co przechodzisz, kim jesteś i co on będzie przechodził z Toba, to nie rezygnuj z tej wspólnej drogi. Rozumiem, ze chcesz być odpowiedzialna i masz pelen obraz komplikacji, które mogą stanąć Wam na drodze, ale nie pozbawiaj sie miłości. Nie pogłębiaj swojej samotności, z którą i tak juz sie zmagasz. Daj Wam szanse. Rozstać można sie zawsze, ale prawdziwe bycie ze sobą to ciągła praca i wyzwanie. Pamiętaj, ze milosc to nie tyle emocja i uczucie, ile postawa, ze obojętnie co sie zdarzy będę z Tobą, bo tak wybrałem, najpierw sercem, a potem takze umysłem. Praca dla dwóch stron, tylko wtedy można stworzyć cos trwałego i na prawdę wartościowego. Pozdrawiam Twój zmęczony myśleniem umysł.

  4. DZięki. Uśmiechnęłam się , przytuliłam do chłopaka i idę dalej.
    Znowu miałam stan derealizacji i byłam w jakimś amoku…do mnie wtedy nic nie dociera.. 🙁 nie cierpię tego stanu

  5. TIK Tak daj spokoj. Ile juz jestes ze swoim chlopakiem? Skonczysz – albo bedziesz blagac o powrot albo zaczniesz szukac nowego obiektu. Nie zaczynaj k…. wszystkiego od nowa bo zamiast isc do przodu to sie cofniesz. Poki on chce z Toba byc to nie rob sobie jaj. Mowie to Ja rownie nienormalna.

  6. ty to widzisz . Ja nie.
    mi się to nie klei tzn. przeszłość jest wymazana. Czarno biało.. nie rozumiem, że byłam szczęśliwa albo, że mogę być.
    Ja pierdziele.. mam iść spać?
    Czuje się odtrącona. Samotna..

  7. Tak chłodno, rozważnie i przyszłościowo? Emocje to nie niepotrzebne i zbędne dziadostwo. To element nas samych, mówią kim jesteśmy. Nie jesteśmy maszynami lecz ludźmi. Sztuka w tym aby wahania tych emocji nie były zbyt skrajne. Będą lepsze i gorsze chwile, Twój blog jest tego najlepszym przykładem. Niedawno szczęśliwa, teraz bardziej przy dnie. Robisz cały czas postępy, więc rób je dalej. Nie szukaj wyjścia tam gdzie go nie ma. Twój pomysł to raczej ucieczka. Nie rozwiązujesz problemu, UCIEKASZ OD PROBLEMU.

  8. Pewna jeszcze nie jestem… Ale nie chcę być ciężarem . Nie wiem czy to nie bedzie lepsze.. tak już rozsądnie myślę..nie w emocjach..tak na spokojnie.. na poważnie wydaję mi się, że teraz bedzie to trudne, ale z czasem okaze sie ,że wyszło na lepsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.