O MNIE



_IGP2947

Ja. Czyli klatka pełna demonów przeszłości.

28 lat. 168 cm. wysokości..58kg. ciężkości …

brunetka o dzikim zwierzęcym spojrzeniu.

Od razu widać, że wiele przeszła….

 

 

 

Samica

Syndrom DDA

Osobowość typu borderline

Właściwie nie wiem co z czego wynika.

Myślę, że jedno z drugim ma wiele wspólnego.

DDA przez rodziców.

Borderline przez traumatyczne dzieciństwo.

Rodzice – Rodziców się nie wybiera

Partner- Partnera się wybiera, a przy właśnie tym wyborze kierujemy się pewnymi schematami, w moim wypadku złymi schematami, zakodowanymi w mojej głowie przez rodziców alkoholików i liczne traumatyczne zdarzenia. Niestabilne związki i uzależnienie od adrenaliny, silnych emocji nie są mi obce.

Ja – współuzależniona z uszkodzoną wolą. Mimo tego -Walczę!! i co ciekawe…widzę zmiany na lepsze.

Od kilku lat usiłuję pokonać, a raczej nauczyć się żyć z BORDERLINE. Żałuję, że tak późno rozpoczęłam leczenie.

I tę historię właśnie tworzę dla wszystkich z osobowością chwiejną emocjonalnie, typem borderline czy syndromem DDA .Po to aby uwierzyli, że życie nie może.. ale BĘDZIE NA PEWNO piękne jeśli sami będziemy o nie walczyć !! tak jak ja…

Będę opisywać wszystko.

-Zmiany, działania , upadki i wzloty.

-Będę popełniać błędy: gramatyczne, ortograficzne, stylowe..i może wiele innych.

– Będę opisywać uczucia.. Bo czuję tego zbyt wiele, ale jeszcze nie wiem co i jak to nazwać.

Nie wymagam jak zawsze od siebie zbyt wiele, tym razem jestem świadoma, że nie jestem idealna i popełniam błędy.

Jestem nieświadoma tego co czuję i właśnie nad tym między innymi pracuję.

Zachęcam do zmian…do ćwiczeń..zachęcam do wiary w siebie.

Zachęcam do WALKI o lepsze jutro! Zachęcam bo mam dość pesymistycznych informacji na te tematy. Mam dość blogów o toksykach i nazywaniu nas potworami…. mam dość ostrzeżeń, że trzeba na nas uważać, omijać nas itp.

Chcę pokazać wam, że czuję to co wy, że się leczę i zaczynam sobie układać życie. Patrzcie na moje rany, ułomności i porażki, patrzcie na ten cały proces. Możecie oceniać, ale po co?? Chodzi o to , abyście na żywym przykładnie zobaczyli, że można…

Zobaczcie jak wiele nas jest…

Moja HISTORIA ma dawać nadzieje wszystkim, którzy nie wierzą w to, że mogą być szczęśliwi z tym zaburzeniem czy innym ..bez nogi ,ręki  i  ze wszystkimi innymi brakami ,które możemy sami wypełnić miłością i wiarą.

 

Wstęp.

Rocznik 88’

Nie dużo-wiem.

Ale wystarczająco by przeżyć piekło o którym chce się napisać książkę i  chce się wyrzucić to z siebie i  nigdy więcej do tego nie wracać.

Będę ją pisać tutaj i  przeżywać wszystko jeszcze raz…rozmyślając nad tym za co „przestałam” kochać swoich rodziców.

Bo można przestać kochać rodziców.

Wcale nie trzeba ich kochać, czasami po prostu nie ma się za co. Albo jak jest za co, to już cierpienia to zagłuszają.

Zaczynając to pisać nie mam zielonego pojęcia od czego mam rozpocząć.

Zacznę po prostu od początku, od tego co pamiętam……

—–> Zacznij czytanie BLOG OD POCZĄTKU

 

4 myśli na temat “O MNIE

  1. Witam mam 35 lat, Mam w sercu duzo zalu, smutku, wychowalam sie w wielo dzietnej rodzinie, ojciec pil cale zycie, ale on okazywal troske i potrafil sie czasem martwic o mnie gdy chorowalam,. Moj zal mam do matki ktora nie dala mi swoiego matczynego ciepla, bila upokaezala, ublizala mi slowami typu kur…!! Bila po glowie po buzi ze krew poleciala, zaniedbala mnie tak ze chorowalam na pluca od dzieciatka, dzis mam problemy z astma i tez przebywam w szpitalu, mialam6 lat gdy rozebrala mnie i wystawila do sieni byla zima, mialam babke i chyba ona bardziej mnie kochala niz matka, bylam pomocna i staralam sie zawsze jej pomagac i przy rodzenstwie opiekowalam sie jak by to moje dzieci byly, na pole tez chodzilam by pomagac, ale nawet raz nie pochwalila mnie, do szkoly tez chodzilam czesto brudna i smierdzialam, bylam nie lubiana i nie uczylam sie dobrze bylam zawsze cicho i balam sie odp na lekcji. Do dzis moja matka nawet za to ze pomoge jej zawsze nie powie dobrze o mnie, potrafila na mnie do innych zle mowic i kazdy odwracal sie i moje rodzenstwo tez nie uwazaja mnie. Nie rozumiem nic juz dlaczego siostry nie doznaly tego co ja i do dzis maja dom i wspieraja sie a mnie odzucili, nawet moje dzieci nie sa uwazne, nie moge na rodzine liczyc zawsze jest nie! Mam dobre serce ale ten zal od dziecka. Boli, zkrzywdzila mnie czemu, jestem tak nie kochana i odrzucona??

  2. Anonim.

    To nie monopol całodobowy 😉 Przed Tobą konto założyło 40 osob – spamerów….

    Już jesteś – zapraszam do rozmowy 🙂

    Najpierw regulamin przeczytaj aby ustawić podpis.

  3. cześć. jest mi źle. od dekady jako border, depresja, zaburzenia paranoidalne w międzyczasie. czuję się bardzo samotna w tym wszystkim. mój były chłopak, moja ostoja, jest na odwyku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.