PEŁNO WOLNYCH MIEJSC

„w kawiarni i kinie pełno wolnych miejsc….na mieście..dziś deszcz..”

A ja się tak cholernie szwędam…

Dzisiaj tak smutno mi, bo te codzienne problemy zabierają mi radość życia.. stresy w pracy powodują, że muszę połknąć lamitrynę już ok 15.00  – w przeciwnym razie już około 18.00 zaczyna się „jazda”. I tak…może jak łykam tę tabletkę to  czuję się lekko gorsza. Zazdroszczę zdrowym ..tym wg mnie „normalnym”.. dzisiaj czuję ,że dzień mi się rozlazł na dobre.. nie złapię go już.. dlatego napiszę i idę spąc.

A to ze zmęczenia.. a to od stresów.. nie wiem.. mój mózg ..może chory ..może uszkodzony… zupełnie inaczej pracuje.. :( muli mnie.. męczy.. senna jestem i zła.. i tak w kółko. Mam chyba depresje…

Ale to nic. Kiedyś odliczałam czas, kiedy czułam strach..nie liczyłam dni..godzin..lat..Wierząc ,że już nigdy nie zmieni się nic.. teraz jest zupełnie inaczej – a ja dalej nic nie rozumiem…. w mało co wierzę.

Wiem, że umiem spojrzeć wstecz. Tak już może musi być ..mimo ,że i tak nie rozumiem nic. Może te dni mają tak wyglądać..a ja mam wyglądać jak inni. Może ten świat jest chory – nie ja.

Wiem też , że mogę  się obudzić dzisiaj inna niż wczoraj . Mogę iść pod prąd.. mogę przecież zasnąć dzisiaj kładąc nogi tam gdzie zawsze kładę głowę..

Mogę dzisiaj być kimś – kim nie jestem. Wytrzymam wszystko..jutro gorzej ..od dzisiejszego lepiej..

Zapisałam się na rezonans magnetyczny.. bo mogę  🙂 chętnie poobserwuje jak sobie żyje moja głowa…jak się ma . Dam znać oczywiście jak wyniki..niebawem..

Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.