Polityka w działaniu
Spotkanie warsztatowe pod hasłem „Polityka literatury”, zorganizowane w ramach cyklu Redakcja „Pograniczy” zaprasza, odbyło się 15 listopada na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego. Gościnnie poprowadził je Igor Stokfiszewski z „Krytyki Politycznej” (prowadzącego przedstawiła Joanna Brzezińska, doktorantka Wydziału Filologicznego). Uczestniczący w warsztatach studenci przekonali się, że polityczność nie jest jedynie sprawą polityki z pierwszych stron gazet, ponieważ właściwie wszystkie decyzje, jakie podejmujemy w życiu, są polityczne, związane ze ścieraniem się odmiennych stanowisk światopoglądowych.
Igor Stokfiszewski poprowadził spotkanie w dwóch częściach: pierwszą w trybie dyskusji performatywnej, drugą – rozmawiając ze studentami i doktorantami o literaturze i jej politycznych aspektach.
Podczas pierwszej części prowadzący zadawał uczestnikom i uczestniczkom proste pytania: Czy wierzycie w Boga? Czy jesteście studentami w pierwszym pokoleniu? Czy jesteście w związku małżeńskim? Studenci udzielali odpowiedzi, zajmując wyznaczone miejsce na sali, zgodnie ze swoim pochodzeniem, wykształceniem, przekonaniami religijnymi czy politycznymi. Ten rodzaj „deklaracji bez słów” pokazał polityczną siłę oddziaływania światopoglądu, kiedy studenci stawali naprzeciwko siebie, oglądając przez moment „innych”, żeby zmieniając po chwili miejsce na sali, stać się „innymi”. Według Stokfiszewskiego ten eksperyment pokazuje „na żywo”, że zawsze będziemy „polityczni”, ponieważ jesteśmy niejako odgórnie zmuszeni do zajmowania takich czy innych stanowisk, do ciągłego dokonywania światopoglądowych wyborów, podejmowania „politycznych” decyzji (po której stronie sali stanąć?). Polityka to zatem nie tylko formalno-prawna organizacja państwa, lecz przede wszystkim stan społeczeństwa, które działa w imię swoich interesów.
W drugiej części spotkania rozmowa dotyczyła przykładów literackich. Stokfiszewski wybrał dwie, na „pierwszy słuch” przeciwstawnych sobie poetów: Marcina Świetlickiego i Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego. Wraz ze studentami prowadzący wypreparował z twórczości obu poetów podmioty liryczne: u Świetlickiego podkreślił wyrazisty, „męski” podmiot, który zagrania sytuację liryczną i dominuje nad wierszem; u Dyckiego odwrotnie, wskazując na efemeryczność i programową „nie-męskość” podmiotu. Niezależnie od przyjętego punktu widzenia „męskość” obu poetów ma polityczny wydźwięk, światopoglądowo uchwytny i ściśle określony. Nieważne, czy jest się za „męskością”, czy „nie-męskością”, gdyż zawsze jest to jakaś decyzja stricte polityczna.
Nie bez znaczenia wydawał się uniwersytecki wątek warsztatów i dyskusji. Stokfiszewski mówił, że uniwersytet jest instytucją szczególną, wciąż opierającą się destruktywnemu wpływowi „polityki”, ponieważ nie ukrywa swojej hierarchiczności i dopuszcza do głosu wszystkich, na zasadach demokracji uczestniczącej.
