na konferencję „Rozbieranie“ Orzeszkowej - POGRANICZA Szczeciński Dwumiesięcznik Kulturalny

na konferencję „Rozbieranie“ Orzeszkowej

 

Dwudniowa konferencja, która odbyła się pod opieką naukową prof. dr hab. Ingi Iwasiów 4–5 czerwca 2010 roku, została objęta patronatem Szczecińskiego Dwumiesięcznika Kulturalnego „Pogranicza” oraz samorządowej instytucji kultury Szczecin 2016, a dofinansowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Termin konferencji, który zbiegł się z długim czerwcowym weekendem oraz 169. rocznicą urodzin pisarki, wymagał opuszczenia chłodnych murów uniwersyteckich, dlatego dyskusje nad tekstem literackim odbyły się w Teatrze Małym w Szczecinie.
Forma konferencji wpisywała się w cykl badawczy prowadzony w Instytucie Polonistyki i Kulturoznawstwa. Seria Rozbiory zakłada interpretację jednego utworu literackiego różnymi metodami badawczymi. Do tej pory w tej konwencji zostały „rozebrane” m.in. Panny z Wilka Jarosława Iwaszkiewicza, Matka odchodzi Tadeusza Różewicza, Wariacje pocztowe Kazimierza Brandysa, Lubiewo Michała Witkowskiego. Po raz pierwszy zaś szczegółowej i wszechstronnej analizie został poddany utwór, który wyszedł spod pióra kobiety – czyli Dziurdziowie Elizy Orzeszkowej.
Konferencja skupiła doktorantów Uniwersytetu Szczecińskiego oraz ośrodków naukowych z Poznania, Gdańska, Lublina, Wrocławia i Warszawy. Uczestnikami byli także pracownicy Instytutu Polonistyki i Kulturoznawstwa US oraz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Powieść, która często była określana przez badaczy jako chłopska bądź wiejska i omawiana w kontekście podobnych tematycznie Nizin i Chama, okazała się lekturą niezwykle interesującą, pojemną interpretacyjnie i ukazującą szereg problemów, które zdecydowanie wychodziły poza ramy konstrukcyjne utworu, a były głęboko zakorzenione w rzeczywistości XIX-wiecznej: historii, gospodarce, polityce, ekonomii, religii, stosunkach i rolach społecznych, medycynie, ludowej kulturze.
Mocną stroną „Rozbierania” Orzeszkowej okazały się genderowe interpretacje Dziurdziów. Tłem dla ukazania twórczości Elizy Orzeszkowej wraz z jej uwikłaniami biograficznymi był referat dr Aleksandry Krukowskiej – Orzeszkowej miejsca wstydu. Szczegółową analizę pod kątem męskości, kobiecości i erotyzmu przeprowadziła Barbara Popiel, którą przede wszystkim interesowały miejsce i rola płci w tekście, wpływ uczuć i związków damsko-męskich na hierarchię świata przedstawionego oraz przekraczanie ustalonych kulturowo granic.
Do tego tematu nawiązywały także wystąpienia: Dwie wiedźmy Lucyny Marzec (rzecz o namiętności i karze), Performatyw w służbie tradycji. O płci i rolach społecznych w „Dziurdziach” Elizy Orzeszkowej Agnieszki Gruszczyńskiej oraz Wielka matka i kapłanka. Wokół archetypów kobiecych w „Dziurdziach” Elizy Orzeszkowej Piotra Lachowicza.
Nie zabrakło także tekstów, które pytały o genologię Dziurdziów i ich związki z powieścią detektywistyczną (Paulina Kruszczyńska), a także o funkcje motywów muzycznych w konstrukcji powieści (Agnieszka Roguska) oraz o kompetencje kobiet w dziedzinie lecznictwa ludowego (Agata Majewska). Kamila Paradowska przedstawiła studium porównawcze dwóch utworów – Dziurdziów i Klątwy Stanisława Wyspiańskiego. Głównymi kryteriami komparatystycznymi były konstrukcja i dramaturgia utworów.
Wystąpieniem, które zdobyło największe uznanie uczestników, był referat dr Agaty Zawiszewskiej na temat historii przemysłu włókienniczego i ukazanie w nim walki, jaką musiało stoczyć ludowe rękodzieło z industrializacją XIX wieku. Ta nietypowa – bo przeprowadzona od strony przedmiotów, a nie ludzi – interpretacja pokazała, że to, co materialne, może doskonale posłużyć do ukazania tła historycznego, społecznego i ekonomicznego.
Dość nieoczekiwanie, z lektury dziś zapomnianej, wydawać by się mogło mało atrakcyjnej dla współczesnego czytelnika, wyłoniła się rzeczywistość XIX wieku – jej kultura, społeczeństwo, historia i religia uwikłane w politykę. Także Eliza Orzeszkowa ukazała się jako erudytka, wnikliwa obserwatorka, etnolożka, miłośniczka wsi, która przy tym dość przewrotnie, choć w stylu oczywistym w epoce, patrzyła na białoruskich chłopów z pozycji przypominającej punkt widzenia kolonizatorów układających swe stosunki z tubylcami między zachwytem a poczuciem przewagi.

Agata Z. Majewska