S m ;) e

Cześć Robaczki….dawno nie pisałam .

Miałam przeprowadzkę ;) Teraz biegam po ogrodzie Krasińskich i cieszę się życiem. Mając oczywiście czasami „loty nad kukułczym gniazdem” . Wiosna…pachnie bez.. wszystko pięknie. Mało ostatnio pracuje nad szkołą.. praktycznie ją olałam. Czas powoli wracać do innych obowiązków niż Terapia. Czas wracać do rzeczywistości.. i cieszyć się nią ,a nie się jej bać . No tak…teraz łatwo mi pisać…kiedyś na prawde w to nie wierzyłam. Teraz jest inaczej.. Biorę 100 mg lami na noc,zdrowo się odżywiam. Sypiam też dobrze. Wszystko wraca do normy. Mam też cudownego chłopaka i jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi ..planujemy nawet przyszłość ,co nigdy mi się nie zdarzało :) Takie chwile sprawiają ,że warto żyć. Nie myślcie ,że życie to ciąg radosnych chwil i ciągłe uczucie szczęścia. To chwile.. i dla tych chwil sie zyje.Będac w chorobie, caly czas myslalam ,że życie to ciągłość radosnych momentów, że inni czują szczescie itp…a ja? ja to sie nadawałam na śmietnik… no tak.. fajnie ..teraz to się trochę z tego już nawet śmieje. ale nie kpię z tego..śmieję się bo czuję jak powoli to staje sie przeszłością :)

I oby tak dalej…a co u was????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.