wyzdrowiałam ?

Co u was ?? Co słychać u was zdrowiejących, zdrowych?? Już nie udawajcie, że tak nie jest ? Czasami bywa źle..taka jest nasza ludzka natura. Warto jednak dzielić się dobrymi stronami życia.. Pamiętam jak zdiagnozowano u mnie bpd. Nie mogłam znaleźć ani jednego wpisu pozytywnego co bardzo mnie zmartwiło i wpędziło w lęki. Cały czas mam nadzieje, że nas wyleczonych bedzie coraz więcej. Zdrowy nie oznacza idealny itp. Zdrowy oznacza świadomy i przebudzony, czerpiący radość ze stabilności i budujący przysŁość bez autodestrukcji.

5 myśli na temat “wyzdrowiałam ?

  1. Właściwie, to dzięki Tobie wyśmienicie 🙂
    Czekałam na odpowiedni moment, żeby przedstawić to, co napisałaś. Minął atak, etap obrażenia i mąż zaczął przemawiać, Przepraszać, itd. Więc wykorzystałam sytuację i powiedziałam, że rozumiem, że to nie on, że to border się włączył. Ale nie mogę sobie pozwolić na to, żeby sytuacja, jaką mamy teraz trwała w nieskończoność, bo ani ta jego terapia nie ma sensu, ani to moje czekanie. Powiedziałam, że rozmawiałam z Tobą, skopiowałam to, co napisałaś. Chciałam, żeby wiedział, że poza nim są osoby, które też przez to przechodziły i nadal przechodzą i też walczą i wygrywają. Chciałam też, żeby to nie były moje słowa, które może podważyć mówiąc np. „Co Ty możesz wiedzieć, skoro tego nie masz?” albo „Nic nie rozumiesz.” Myślę, że się udało. W odpowiedzi napisał: „Co ja narobiłem? Przepraszam Ciebie. Nie chciałem” Ja niewzruszona zakomunikowałam, że do końca września ma czas, żeby określić się co i jak, że to wystarczający okres, żeby mógł z terapeutką przerobić wszystkie swoje wątpliwości i podjąć decyzję, co dalej. Bo to, że bardzo go kocham nie wystarczy do tego, żeby go uzdrowić i tu podałam Twoje argumenty o przerabianiu ataków i stawianiu i czoła.
    W międzyczasie ja zaczęłam swoją terapię, co spowodowało, że bardziej skupiłam się na sobie. Rozmawiamy normalnie, w trochę mniejszym natężeniu. Zapytałam, czy mąż powiedział o tej granicy swojej terapeutce i tak powiedział, a ona stwierdziła, że to bardzo dobry pomysł. Chyba pokazał jej to, co mu wysłałam, bo stwierdził, że nie zgadza się ona ze wszystkim. Jak zapytałam, z czym się nie zgadza, to powiedział, że ze zdradą. Tyle, że ja nigdzie nic o zdradzie nie napisałam. Bardziej o tym, że takimi zachowaniami, jakie prezentuje podważa moje zaufanie względem niego.
    Za to wszystko jestem Ci TIKTAK mocno wdzięczna. Wiedziałam, że nie jest tak jak trzeba i że jestem manipulowana, ale potrzebowałam konkretnego, niepodważalnego potwierdzenia tego.
    Zastanawiam się jeszcze, jakby to było gdyby mój mąż poznał kogoś z borderline. Myślisz, że to by mu jakoś pomogło? Czy raczej takie znajomości nie mają sensu?

  2. Hej Tik Tak. Zdrowieje? Hmm… Jest lepiej niz bylo, ale poczucie bezsensu mam ogromne. Zle leczenie doprowadzilo mnie do ruiny, nie wiem czego mam zyczyc tej nieodpowiedzialnej lekarce. W poniedziałek wracam do pracy i nie wiem po co, tak samo jak nie wiem po co zyje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.