Matryca Życia – Ewa

 

Bardzo mi to pasuje do mojego procesu zdrowienia. 

Ostatnie nadal jest problemem. Czuję się nadal gorsza, kiedy nikt nie rozumie moich łez, słów…czy uczuć…lecz nie jest to stan permanentny. Po prostu czasami się na tym łapię. Być może każdy tak ma…tylko to już wklejam w DDA.

Ostatnio kiedy jedna osoba bardzo mnie zraniła..i pomyślałam, że nie byłam dla niej ważna…to jakoś nie mogłam się z tym pogodzić. Przede wszystkim odczuwałam zagrożenie. Odepchnięta miałam znowu lęki. Niestety włączyły się tak naprawdę po ekspozycji na traumę związaną z matką ( praca w grupie terapeutycznej ) ale odrzucenie spowodowało, że jeszcze bardziej czułam sie nic nie warta….zagrożona?

Napisałam wtedy do mojego przyjaciela – i odpisał tak pięknie…”Dla mnie jesteś ważna, dla swojego męża i dzieci. Bądź taka wrażliwa jak jesteś i miej swoje lęki. Ja to rozumiem ” .. Poczułam się bezpieczniej.Przemyślałam. I wróciłam do osób dla których coś znaczę… po prostu w takich momentach warto zwrócić się o dobre słowo do osób którym sie ufa. Bo zaufanie to coś bez czego nie da się zdrowo funkcjonować.

 

Nie ma sensu prosić się o uwagę. Można ją otrzymać bezinteresownie od osób, którym ufamy w 100%

 

Zupełnie normalnie to, że jedni nas kochają…inni mają nas gdzieś. Jakoś to brzmi tak zwyczajnie….a wzbudza we mnie tyle emocji. 

 

Nad tym Jeszcze wypadałoby się pochylić 🙂 

 

źródło: matryca życia – Ewa

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.