Nauczyć się żyć bym chciała tak bardzo….żyć wg siebie..wg tej niezaburzonej ,wg swoich pragnień i uczuć.
ŻYĆ w ZGODZIE Z SOBĄ !!!
Gdzie JA jestem czasami – pytam sama siebie gdy emocje zaczynają wyrywać mi świat z moich słabych rąk.. Gdzie Jestem JA ???? Jak bardzo muszę o siebie dbać i pilnować siebie na każdym kroku ,żeby nikt mnie sobie nie zabrał… Gdzie jest mój świat??? Ten w którym chcę żyć.. Świat bez alkoholu, bez gniewu..pełen uczuć i radości –
Gdzie jest mój raj ????
Dlaczego rodzice zabrali mnie z raju i pokazali mi piekło ??? Dlaczego każdego dnia czuję w sobie konflikt… konflikt dobra i zła…Uciekałam z domu do raju.. z piekła !!!
Biegłam przed siebie na boso… Nie chciałam żyć w piekle..ale byłam od niego uzależniona !! Byłam uzależniona od domu…bo byłam dzieckiem… tam dawali mi jeść i pić… tam czasami mogłam przytulić się do mamy..nie mogłam jej zostawić – musiałam zawsze wracać !!!!! I zawsze wracałam…bo czułam, że muszę się zajmować rodzicami.
Jak obalić shcHematy obronne ,które już nie chronią ,a burzą !! Jak żyć… by poczuć prawdziwą radość i spokój… by czuć się w końcu bezpiecznie !!!!
Jak nauczyć się kochać …
Wszystkie te odpowiedzi wymagają ode mnie wiele pracy. Pracy nad samą sobą..przyglądania się temu wszystkiemu …Czasami czuję jak Szatan stoi za rogiem i śmieje się ze mnie – śmieje się z moich słabości… z kruchości …
Chcę żyć i czuć się szczęśliwa !!!
Chcę się w końcu obudzić z tego snu..koszmaru. …
Chcę się przebudzić !!!!!!!!!!